Przy drugiej próbie
Bieżnia |Laptopy |Okna drewniane„Przy drugiej próbie — wypadło podobnie.
To należało sprawdzić. Postępując systematycznie i bez pośpiechu. Tak rozumował Karol i tak postanowił, zanim dopaliła się zawartość fajki. Po czym podjął trzecią próbę. Tym razem na dnie patelni wśród cieniutkiej powłoki resztek mułu błysnęły złote punkciki. Naliczył ich siedemnaście. Nie wiedział, czy to dużo, czy mało. Nie wiedział również, jak te punkciki, nie większe od główki szpilki, zgamąć z patelni. Pobiegł z naczyniem do obozowiska Heartów, ale tam zastał jedynie panią Jessie i Jacka. Gdzie znajdowali się mężczyźni, nie potrzebował pytać. Z dala niósł się łoskot toporów. Karol poczuł wstyd. Zostawił patelnię i pognał w kierunku, skąd dobiegał głos siekier. Za nieregularną linią kikutów pni sterczących z ziemi, na skraju nie tkniętego jeszcze boru pracowali Heartowie. I to z dobrym skutkiem dwa olbrzymy leśne zostały zwalone, Abel rąbał trzeciego, a Samuel zajęty był obcinaniem konarów.
— Dajcie i mnie! — krzyknął w stronę drwali.
Dopiero teraz zauważyli go.
—Popracujemy na zmianę, będzie szybciej... Spojrzeli na niego, uśmiechnęli się, Abel
wręczył mu topór.
— No, a jak tam złoto — zagadnął.
— Później wam opowiem.“(5)
<<<< - Zdaje mi się że powinienem
| pomocy ale królowa albo >>>>
nad morzem |konta filesonic |sztandary