Bet-At-Home |eurzadzenia.net |pozycjonowanie

Kiedy uwolnimy się

audiomarketing |Multimedialne-piloty.pl |materac estrella lux limited

„Kiedy uwolnimy się od strachu
Trudno uwierzyć, że Marian jest tym samym człowiekiem, którego ostatnio widziałam w lesie. W czarnym gumowym płaszczu jest wyższy i szczuplejszy. Cyklistówka przysłania mu twarz opaloną przez leśny wiatr i leśne słońce. Idzie lekko, ale nogi stawia jakoś tak, jakby omijał chaszcze i zwalone pnie. Odzwyczaił się od miasta, od ulic i asfaltu. Denerwuje mnie nasza wciąż przedłużająca się przechadzka. Skręcamy w ulicę Piusa XI (Piękna). Wchodzimy w bramę, nie zwróciłam uwagi na jej numer. Czekamy tu kilka minut. Trzepnęły drzwi klatki schodowej. Marian szepnął „już". Nachylam się i poprawiam pantofelek. Kątem oka dostrzegam gestapowca i kobietę. Wyszli, my za nimi. Jasne włosy kobiety rozsypane na ramionach błyszczą w słońcu jak złote nitki. Mówi zapewne o czymś wesołym, gestapowiec roześmiał się głośno. Ale ten śmiech urywa się nagle w zgrzycie tramwaju na Marszałkowskiej, w huku strzału, którego prawie nie słyszę. Musiał nastąpić drugi strzał równie szybki jak poprzedni, bo gestapowiec i kobieta upadli nieomal jednocześnie. Jeden skok i zabieram torebkę kobiety. Nie oglądam się, idę do przystanku. Nikt mnie nie zatrzymuje, chowam torebkę do swojej dużej torby. Wsiadam do tramwaju. Liczę przystanki. Świętokrzyska. Tu w ruinach zaczekam na Mariana. Kim była zastrzelona kobieta Sekundniki zegarka posuwają się wolno, dziesięciokrotnie szybciej bije moje serce. Nie zgodzę się już nigdy na udział w podobnej akcji, ta jest ostatnia. Nie nadaję się do takich historii. Wiem prawo wojenne, trzeba likwidować szpiegów...“(12)

<<<< - I co na to Stalin MB Stalin powiedział | Tymczasem milicjanci i wywiadowcy >>>>

darmowe gry dla dzieci |Klasery na wizytówki |Płytki podłogowe